Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iran. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iran. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 stycznia 2015

Przygotowania do III wojny światowej (21.01.2015)


Stan na 21 Stycznia 2015 r.
USA planuje III wojnę światową a celem ataku ma być Rosja i Iran, dlatego Putin szuka sojuszników gotowych do wspólnej obrony. Iran za namową Izraela był wcześniej na celowniku USA, ale ponieważ Iran miał syryjskie gwarancje pomocy, więc trzeba było najpierw obalić władze w Damaszku. To się nie udało, ale Syria jest skutecznie blokowana przez państwo islamskie, z którym jest w otwartej wojnie, więc przestaje być zagrożeniem dla USA.

Zwróć uwagę, że USA boi się wojny przeciw kilku państwom nawet, jeśli są to tylko dwa kraje, dlatego nie zaatakowała Iranu póki Syria nie została zneutralizowana. Ponieważ walki w Syrii nie dają spodziewanego rezultatu, więc Izrael nalegał, by USA zaatakowały Syrię i prezydent Barak Obama był gotów to zrobić, ale potrzebował wspólników a tych zabrakło. Nikt nie chciał wspólnie z USA napadać na Syrię zwłaszcza, że wyraźnie Rosja ją wspierała. Z powodu rosyjskiego wtrącania się w obronę Syrii, Babilon Wielki (żydowska finansjera) wywołał konflikt na Ukrainie licząc, że państwo to stanie się bazą dla wojsk amerykańskich przeciw Rosji. Umieszczenie tam wojsk zwłaszcza na Krymie byłoby z powodów militarnych zaszachowaniem Rosji. Wojska NATO niebezpiecznie zbliżyłyby się do Moskwy. Rosja nie miała innego wyjścia jak tylko pokrzyżować plany USA i to zrobiła wspierając powstańców krymskich. 

Zaskoczenie na świecie było wielkie a złość jeszcze większa. Babilońska Nierządnica zaczęła przygotowywać USA do wojny przeciw samej Rosji. W grudniu 2014 roku NATO przyznało się do gromadzenia sił wojskowych przy granicy z Rosją. 


Jesteśmy gotowi do obrony nie tylko naszego kraju, ale i Europy” – powiedział (19.01.15) prezydent Ukrainy Poroszenko. To nie jest nic innego jak deklaracja lojalności i propozycja „dajcie nam kasę to zrobimy zadymę” bo wiadomo, że sami nie są wstanie poradzić sobie nawet z powstańcami. Poroszenko w imieniu Ukraińców obiecuje aktywny udział w wojnie. Tak należy rozumieć tą deklarację. 

niedziela, 8 września 2013

A tymczasem w Syrii...

Ponieważ nie każdy orientuje się, co naprawdę dziej się w Syrii i po artykule "Trzymaj się z dala od wielkiej nierządnicy" spotkałem się z opinią, że pisze zbyt ogólnikowo i nie każdy rozumie, co się tam dzieje. Rzeczywiście wyszedłem z założenia, że pewne podstawowe informacje są oczywiste. Myliłem się, co wynika z pytań, jakie do mnie piszecie, dlatego teraz postaram się odpowiedzieć na nie i krótko wyjaśnię, co się dzieje w Syrii.

Zanim doszło do konfliktu był to kraj spokojny, w którym żyło 10% ludzi podających się za chrześcijan. Był to kraj świecki z deklaracji a rząd jak najbardziej legalny popierany przez społeczeństwo. Jednak Syria jest sojusznikiem militarnym Iranu a ten potężny kraj podobno produkuje bombę atomową. Czy to prawda? To bez znaczenia, ponieważ Pakistan jest krajem muzułmańskim i w dodatku bardzo biednym a mimo to ma taką bombę od dawna i jak na razie nic z tego nie wynika po za tym, że nikt na Pakistan nie napadnie. Od dawna, bowiem wiadomo, że bomba atomowa skutecznie odstrasza od agresji na taki kraj. Choć oczywiście zawsze może jakiś wyjątek nastąpić. Nie usprawiedliwiam Iranu, ale póki, co nic złego nikomu nie zrobił jest to spokojny i stabilny kraj. Izrael chce jednak zaatakować Iran zniszczyć instalacje atomowe i najlepiej zmienić władzę na przychylną sobie. Samego Iranu się nie boi, bo nawet z nim nie sąsiaduje, ale niestety Syria nie tylko jest sojusznikiem Iranu, ale także graniczy z Izraelem i ma zdolność wystrzelenia ich na terytorium Izraela. Zanim, więc zostanie zaatakowany Iran Izrael chce zniszczyć Syrię.

W tym celu wyposażono w broń najemników i wysłano ich na Syrię. Od tej pory zbrodnie tych bandytów przypisuje się legalnemu rządowi syryjskiemu po to by opinia publiczna popierała islamskich morderców. Zarzuty są całkowicie głupie, ale masy ludzkie niestety im wierzą, bo system ich okłamywania jest perfekcyjnie dopracowany. Wszyscy w kółko mówią z całkowitą pewnością, że rząd Syrii to zbrodniarze. Tymczasem nikt nie pomyśli, że ten rząd nigdy nikogo nie krzywdził zanim nie pojawili się pierwsi bandycie z fałszywymi hasłami wyzwolenia. Nagle ni z gruszki ni z pietruszki jak na rozkaz rząd Syrii „zaczął mordować”. Oczywiście robili to rebelianci a zakłamane media twierdziły, że rząd Syrii.

O tym warto wiedzieć!